Jeden dzień, dwa starty

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

No i znowu przyszły weekend będzie mocno biegowy. Muszę przyznać, że kiedyś już takie biegowe scenariusze robiłem. Zdarzało mi się biec najpierw rano parkrun, a potem gdzieś jakąś dyszkę do kompletu dokładać. Tyle, że ta dyszka była zazwyczaj zdecydowanie później. No i byłem wtedy na zupełnie innym poziomie czasowym i przygotowawczym. Biagałem wtedy parkrun na poziomie 23 minut z hakiem, a dyszki w granicach 50 minut. Obecnie mój stan biegowy sięgnął dna przebijając się wcześniej przez grubą wastwę mułu, to znaczy biegam parkun na poziomie 27-30 minut, a dyszkę to nawet powyżej godziny zdarzało mi się robić. Oznacza to nastrój biegowy bardzo pogrzebowy.

No, ale kiedy forma na dnie, to trzeba sobie coś dołożyć, na zasadzie albo zaczniemy się wynurzać, albo zatoniemy na amen. No i w przyszłą sobotę planuję o 9 parkrun, a o 10 Bieg Niepodległości, gdzie na start też będę musiał dobiec. A moją formę mogę określić słowami dawnego przeboju: „ mniej niż zero”. I tak sobie myślę „i z czym do pani trudniącej się nierządem nędzy na start?” Bliżej mi do darcia pierza i kur macania niż w biegach zorganizowanych startowania. Co prawda od tygodnia zmieniłem mój styl treningu i nawet jakąś różnicę czasową na parkrun dojrzałem, ale to jest ciągle poziom 27 minut, a nie poniżej 24.

No, ale co nas nie zabije to nas wzmocni i w przyszłą sobotę jak nic niespodziewanego się nie wydarzy znowu spróbuję zaliczyć dwa starty w jeden dzień. No i ten tydzień znowu treningowy eksperyment, czyli jutro kilkanaście kilometrów na luzie, poniedziałek bieżnia, wtorek i środa spokojne treningowe dyszki, a w czwartek trening interwałowy. No i po owocach sobotnich zobaczymy czy już coś mi to da. Co prawda na to, by owoce dojrzały jeszcze trochę czasu potrzeba, ale może już chociaż kiełkować zaczną. O życiówce, a nawet łamaniu 50 minut nawet nie marzę, ale chociaż poprawić mój ostatni wynik dyszki, gdzie szczyt poruty, czyli nawet godziny nie złamałem. Co ma być to będzie. 

Print Friendly

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.