Co jest niezbędne dla dobrego biegu

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Marku dzięki za miłe słowa. Faktycznie sam start był super. Robercie dłużej znany masz rację niektóre tematy trochę Organizatorów we Wrocławiu przerosły. No, ale jest temat do ogarnięcia i poprawienia w przyszłym roku. Sławku, faktycznie były pewne problemy organizacyjne. Trzeba było zatrzymać, z przyjemnością z każdą osobą, która mnie zaczepi porozmawiam. Jestem gaduła i lubię sobie pogadać. Co do Twoich odczuć i stanu trzeźwości po piwnej mili, to nie wnikam może głębiej. Damianie widok świecącego się mostu nad Odrą – bezcenny. Ja akurat widziałem na niebiesko, ale na różowo też musiało być  super.

Po ostatnim starcie we Wrocławiu zastanawiam się czego my biegacze od Organizatorów wymagamy by uznać, że dany bieg jest dobry i spełnia nasze oczekiwania. Najważniejsze elementy dobrego biegu już tyle razy były wymienione, że nie będę zbytnio się rozwodził. Wiadomo potrzebujemy pakietu, organizacji jego wydawania, dobrze oznaczonej trasy o zgodnym z naszymi wymaganiami poziomem trudności, punktów odżywczych na niej, kibiców nas wspierających, pomiar czasu i względnie szybko otrzymanych wyników i w necie i przez sms, możliwość przebrania na mecie, wykąpania, zjedzenia czegoś, zregenerowania… no właśnie i tu dobiegamy do istoty istot czy nawet jądra ( bez skojarzeń proszę) dzisiejszego wpisu.

Nie wiem czy pamiętacie fragment jednego z klasyków naszego kina, gdzie leży człowiek nieprzytomny na ziemi, nad nim grupa osób i jakaś pani krzyczy: „ wody, wody“. Na to leżący otwieracz oczy i zdecydowanie mówi: „ piwa, idiotko, piwa“. I właśnie bez tego napoju dobrze zorganizowany bieg nie ma prawa się odbyć. Piwo po bieganiu, jak wielu klasyków głosi zwiększa naszą wydolność i przyśpiesza procesy regeneracyjne. Jednym słowem, po bieganiu każdy musi się oddać piwa smakowaniu. Ono właśnie umożliwia pełną regenerację naszego organizmu. Idąc dalej można napisać, że bieg bez piwa bez startem straconym i pozbawionym pełnego smaku.

Pytanie co ma w sobie piwo, że takie jest ważne dla nas biegających. Jak podaje strona poradnikzdrowie: Piwo to najstarszy i najczęściej spożywany napój alkoholowy. Obecnie obok wody i herbaty jest najbardziej popularnym napojem na świecie. Mimo powszechnej opinii, że piwo sprzyja nadwadze i przyczynia się do powstania tzw. piwnego brzucha, wielu dietetyków i naukowców uważa, że piwo jest napojem bogatym w proteiny, witaminy i minerały, który jednocześnie leczy, orzeźwia i wybornie smakuje.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/piwo-wartosci-odzywcze-i-walory-lecznicze-w-jakie-witaminy-i-mineraly-_41656.html . No i co tutaj dodawać: pij piwo to będziesz…. niech każdy sobie sam dopowie. Podsumowując możemy napisać krótko: piwo i bieganie w wielkiej symbiozie żyją, nas tuptających wspomagając. Jeżeli do tego dodamy, że pomaga na zakwasy i inne takie, to nic dodać nic ująć. Oczywiście cały czas skrobię o piwie bezalkoholowym. Podsumowując można napisać jednym zdaniem: zbawcza moc chmielowego trunku na biegających jest nie do przecenienia. To tak trochę nawiązując do piwnej mili, w której Robert dłużej znany podchmielony sobie tuptał, czyli chmiel górą.

Print Friendly

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.