Trzeba wiedzieć, kiedy zrezygnować ze startu

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Zdaję sobie sprawę, że dzisiejszy tekst może stanowić dla wielu herezję, ale czasem trzeba odpowiednio ułożyć sobie życiowe priorytety. No i wielkimi susami nadbiegł nam kolejny weekend. Jeden z nielicznych weekendów w ostatnich miesiącach, kiedy może zostać w domu. No idzisiaj otrzymałem następującego sms-a: ” W Biegu Papiernika dla Kempiński Paweł nadano numer 1613, zapraszamy do biura zawodów od 15.00″

Przyznam szczerze, że jeszcze parę miesięcy temu zapewne bym się nie zastanawiał, zebrał w sobie i pojechał. No, ale w ostatnich miesiącach na palcach jednej ręki można policzyć weekendy, które miałem wolne i kiedy byłem w domu. I wiecie co? Decyzja była krótka, szybka i bez żadnego zastanowienia:”nie jadę, nie ma opcji”. Zdaję sobie sprawę, że jest to jeden z najlepszych biegów w naszym kraju. Jego sława nad całym krajem się unosi. Jedyny w zasadzie ( nie licząc parkrun, ani różnych biegów towarzyskich, gdzie mamy bieg bez wpisowego. A co by było weselej mamy różne nagordy, nocleg, wyżerkę porównywalną z Grodziskiem. Czyli organizacyjny poziom S, a wysokość wpisowego zero. Takie cuda tylko tam, gdzie jest bardzo godny sponsor, co właśnie w Biegu Papiernika będzie miało miejsce.

Muszę przyznać, że trochę żałuje, że nie pobiegnę w jednym z najlepszych biegów kraju, ale  z drugiej strony nie ma opcji. Jak to się mówi, w domu także trzeba czasem pomieszkać i rodzinnym obowiązkom w pełni potrafić się oddać. Gdybym dzisiaj powiedział rodzinie: „wiecie co, ale ja jadę na bieg”, to może nie powiedzieli by za dużo, bo wiedzą, że mam bzika w tym zakresie, ale nawet sobie wolę nie wyobrażać, jakie myśli po głowach by im przebiegły. Bieganie jest fantastyczną rozrywką, relaksem, naszym życiowym ogniem, ale trzeba wiedzieć, kiedy co i jak. Nie żyjemy po to by biegać, tylko biegamy po to, by lepiej i radośniej się nam żyło. A kiedy mamy już swoje lata, rodziny i zobowiązania, to nie możemy dokonywać wyborów: rodzina, albo bieg. Jeżeli od czasu do czasu się wyrwiemy, by wystartować, nie robiąc naszą nieobecnością nikomu przykrości, to jest ok. Ale jeżeli całymi tygodniami nas nie ma, a jedyny wolny, który możemy sobie spędzić w domu, my jedziemy na bieg kilkaset kilometrów od domu, to już jest trochę nie halo. Nawet, jeżeli to jest taki super, ach, och król biegów, jak Bieg Papiernika. W końcu są w życiu rzeczy ważniejsze od biegania.

Maciej w komentarzu mi zarzucił po co zapisuję się na tyle biegów, że nie mogę tego ogarnąć i że zabieram miejsce innym. Mocniej ustosunkuje się do tego w jutrzejszym wpisie, a teraz napiszę tylko, że w tym roku nie startowałem jeszcze w żadnym biegu zorganizowanym, a kiedy się zapisywałem na Bieg Papiernika nie wiedziałem, że będę miał takie zamieszanie służbowe. Ale rozpiszę się o tym jutro.

Print Friendly

4 Komentarze

  1. Dużo łatwiej jest jednak ludziom zrezygnować z darmowych biegów…

    Niemniej zdarzyło mi się odpuszczać biegi z różnych względów… i to niezależnie od wpisowego. Potrzebny jest czas dla rodziny, na pracę, na przyjaciół… zwłaszcza tych niebiegających.

  2. Trochę nie rozumiem. Po co zapisywać się na tak wiele biegów żeby potem z któregoś rezygnować. Zwłaszcza, że nie było tam chyba limitu startujących i można się było zapisać później np. 9 maja. Skoro to taki dobry bieg, zrezygnowałbym i nie zapisał się na któryś z płatnych biegów. Przy biegach bezpłatnych często jest jednak określony limit startujących i takim nieprzemyślanym zapisaniem się zabiera się komuś miejsce. Na dodatek później najczęściej nie informuje się organizatora o rezygnacji i zwolnieniu miejsca, a nieraz nie ma nawet takiej możliwości, by ktoś w zastępstwie wystartował. Zrozumiem, że ktoś nie wystartuje bo zdrowie , bo kontuzja, bo coś nagle bardzo ważnego wyskoczyło, ale tak żeby sobie pomieszkać… to dziwne jest dla mnie.

    • Macieju nie do końca tak jest. W tym roku jeszcze nie biegłem w żadnym płatnym biegu. Po prostu obowiązki mi na to nie pozwalają. A o tym zapisie po prostu zapomniałem. Wiem, że zabrzmi dziwnie, ale mam w tej chwili na głowie ważniejsze rzeczy na bieganie. A na Bieg Papiernika zapisałem się jeszcze zanim to wszystko się zaczęło

  3. „Kwidzyński Bieg Papiernika to impreza nie tylko dla biegaczy! Zabierzcie ze sobą znajomych i rodzinę i bądźcie tam razem z nami, bo tego dnia Stadion Miejski w Kwidzynie będzie pełen atrakcji przygotowanych z okazji 25 lecia obecności International Paper w Polsce. „

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.