Herb Półmaratonów Polski

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Artica i Ruda dzięki za miłe słowa. Ruda, co kierowców, to cóż droga im się przynależy, to my jesteśmy intruzami i jestem w stanie ich zrozumieć,

Zgodnie z zapowiedzią rozszerzam komentarz Marka, który niedawno wrzucił pod jednym z wpisów. Dla nas tuptających dodatkową motywacją do wystartowania i ukończenia takich czy innych biegów jest możliwość uzyskania dodatkowej odznaki czy medalu stanowiących upamiętnienie, czy podsumowanie naszych wysiłków. Do tej pory na biegowym rynku mieliśmy takie dwie główne inicjatywy. Były to Korona Maratonów Polski i Korona Półmaratonów Polski. U nas w Wielkopolsce istnieje jeszcze  Grand Prix Wielkopolski w Biegach Ulicznych na 10 km, ale chciałem się skupić na Koronach. Ktoś może się śmiać: „ po cholerę, po co, na co to komu”. Ale jako biegacz amator szczerze przyznam, że ma to w sobie swoją magię. Sam zresztą mam już kolekcji Koronę Półmaratonów Polski, a do zdobycia Korony Maratonów został mi jeszcze do ukończenia jeden maraton w Warszawie, gdzie w przyszłym roku wystartuję

Jak już napisałem Koronę Półmaratonów Polski mam już na sztandarowym miejscu w moim kibelku usadowioną, więc teoretycznie zamieszanie, które wokół projektu w tym roku zaistniało może nie powinno mnie dotyczyć, ale…. Problem jest związany z konfliktem między jednym z moich ulubionych pod względem organizacyjnym i trasowym Półmaratonem Ślężańskim, a Prezesem Polskiego Stowarzyszenia Biegów
http://www.polmaratonslezanski.pl/korona-polskich-polmaratonow-bez-10-panas-polmaratonu-slezanskiego/
. Jednak organizatorzy z Sobótki, to nie pokorne cielęta, co grzecznie ustawiają się, gdzie im każą i tylko ssą tyle ile im dadzą, ale osoby z ikrą, polotem i jak widać sporą wyobraźnią. Raz dwa wpłynęła im do głowy nowa wizja:


http://www.polmaratonslezanski.pl/herb-polmaratonow-3403-zgloszonych/

W moim odczuciu pomysł jest kapitalny. Przede wszystkim nie jesteśmy skazani na wytyczone „połówki”, tylko każdy może sobie wybrać te, które najbardziej mu leżą. I chyba co najważniejsze w jakim terminie oraz odległości od domu. Najbardziej mnie ubawił jeden fragment zapisu: „Aby półmaraton został zaliczony do HPM 2017 minimalna ilość uczestników biegu musi wynieść 10 osób.”

Czyli możemy np. sobie na Cytadeli zrobić parakrun półmaraton, gdzie robimy 4 okrążenia naszej ukochanej trasy, dodajemy 1 kilometr i sto ileś metrów i mamy bieg zaliczony do Herbu. Podejrzewam, że więcej niż 10 osób by się zgłosiło. Jeżeli jeszcze na zasadach parkrun czyli z tokenami, przy symbolicznej opłacie ( darmowy już nawet nie marzę), to mógłby być biegowy hit.

No, ale pomińmy ten pomysł. Na razie muszę przyznać, że poważnie myślę o tym herbie. W ciągu roku kalendarzowego minimum 6 połówek. Do ogarnięcia na luziku. Nie wiem czy w tym roku, bo łączyć dobijanie Korony  Maratonów Polski z Herbem Półmaratonów Polski mogłoby się troszeczkę pogryźć, ale to wcale nie koniecznie. Muszę to przemyśleć. Co do wyglądu samego herbu, to każdy mógłby dostać indywidualnie obrobiony własny herb, coś w stylu jak ten wpis prowadzi, tyle że dużo bardziej profesjonalnie zrobiony.

Z drugiej strony jest zawsze jakieś „ale”. I dotyczy to zarówno Korony, Herbu, czy nawet Diademu, czy co tam jeszcze ktoś wymyśli. Nie dość że biegniemy, płacimy za start, to jeszcze osobno płacimy za Koroną, a jak i widzę w projekcie Herbu tak samo. Nasi Organizatorzy niestety się myślą probiegaczowo tylko pro własnych kieszeni. Gdyby chcieli zrobić naprawdę super rzecz, to np. w przypadku Korony Maratonów Polski, ta Korona była przesyłana za darmo dla tego uczestnika, które te biegi ukończył, to dopiero byłaby akcja marketingowa. Tyle, że to by musieli Organizatorzy Biegów wchodzących w skład danego Odznaczenia się złożyć. Można na przykład zrobić Diadem czy Laur Półmaratonów Polski, gdzie wybieramy np. 10 półmaratonów, których Orgowie wrzucają jakąś kwotę to wspólnej kasy, i dla każdego, kto ukończy np. 5 czy 6 z podanych półmaratonów za darmo przesyłany jest przesyłany właśnie medal, diadem czy laur. To dopiero byłaby dla biegających motywacją. Wiem, że to nierealne, ale pomarzyć, że Orgowie są dla nas zawsze można. No, ale bądźmy realistami. Ciekawe,czy w przypadku Herbu Półmaratonów Polski na medalu możemy otrzymać herb: dwa lwy w tarczy jeden sra, a drugi warczy. A tak zupełnie poważnie, to jestem za pomysł mi się podoba. Chociaż bardziej by mi się podobało, gdyby tak naprawdę Korony czy Herby nie były kolejną drogą do wyciągnięcia takiej czy innej dodatkowej ekstra kasy z naszej kieszeni. Powiedzmy sobie szczerze, tak naprawdę to jest ich głównym celem. Podobnie jest z organizacją wszystkich biegów płatnych. Tak sobie myślę, że w regulaminie na pierwszym miejscu jako cel nie powinno stać: krzewienie i popularyzacja  biegania jako najprostszej formy wypoczynku czy innych takich tylko zarobek, czy promocja Organizatora. I wtedy byłoby krystalicznie uczciwe i wszyscy wiedzielibyśmy na czym biegniemy. A które biegi mają na cele faktycznie promocję biegania i organizatora, a które zarobek i robienie kasy widać po tym co za co otrzymujemy.

Print Friendly

3 Komentarze

  1. Mój wpis był w troszkę innym kontekście umieszczony ale cieszę się, że go w taki pozytywny sposób rozwinąłeś. Dodam jeszcze, że po przeczytaniu regulaminu na 2016 rok wyszło mi, że już zdobyłem Herb Półmaratonów bo w pierwszej edycji czas liczył się od 1 października 2015. Od tego momentu do końca 2016 r. mam 7 półmaratonów, więc od razu zgłosiłem się na listę laureatów. ;-)

    Na końcu poruszyłeś bardzo ważny moim zdaniem temat. Już od dłuższego czasu chciałem skomentować ten zapis w regulaminach biegów o popularyzacji biegania jako najprostszej formy aktywności fizycznej. Widzę go we wszystkich regulaminach i to z reguły jako pierwszy punkt. Niestety nie wszyscy traktują go tak pierwszoplanowo jak to być powinno, albo jak obiecali. Największym niesmakiem w tym temacie było chyba tegoroczne zamieszanie z dotacjami na Festiwal Biegów Św. Mikołajów w Toruniu. Aż przykro było czytać komentarze biegaczy i wymianę pism między włodarzami Miasta Torunia a organizatorami.

  2. Trochę mnie niepokoi, że w grudniu mnie zweryfikowano, opłaciłem co trzeba, mija już czwarty miesiąc, a żadnego herbu mi nie przysłano…. Kontakt z nimi jest utrudniony, nie odpisują na maile….

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.